Opublikowano: 12-03-11 Mroczny
Drukuj Email

U-571

Na początek trochę ścisłości ten film nie ma nic wspólnego z prawdziwą historią odkodowania szyfru Enigmy (najprawdopodobnije dlatego, że to produkcja amerykańska) tak naprawdę szyfr niemieckiej maszyny szyfrującej Enigmy rozwiązali Polacy jeszce przed wybuchem 2 wojny światowej. A Alianci przypadkowo bodajże 1941 przejeli niemieckiego [enc=U-Boot]U-Boot'a[/enc] potwierdzając śluszność rozwiązania polaków. NO ALE OCZYWIŚCIE NIKT NAWET SŁOWEM NIE PISKNĄŁ O FAKCIE ROZWIĄZANIA PRZEZ POLAKÓW SZYFRU!!! JAK ZWYKLE AMERYKAŃCE SFAŁSZOWALI HISTORIĘ DLA PIENIĘDZY!!! No ale pominmy już to bo jak o tym mówie to mnie jasna krew zalewa (Opps! To się wytnie :D). Pomijając tą historię film prezentuję się naprawdę znakomicie!
Jak łatwo się domyślić z wstępu fabuła filmu opiera się na zdobyciu szyfrów do wcześniej wspomnianej Eningmy. W filmie Jonathana Mostowa wygląda to mniej więcej tak: hitlerowskie U-Booty zacieśniają krąg wokół wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, lecz mimo ogromych wysiłków przerwanie pierścienia wydaje się nie do zrealizowania. Konieczne jest złamanie szyfrów, jakimi posługują się Niemcy, a zadanie to zostaje dane US Navy. No i wreszcie udaje wypełnić się misję. Niemiecka łódź podwodna wzywa pomocy, do jej burty przybija łódź ratunkowa, która okazuje się przerobioną z zewnątrz na wygląd [enc=U-Boot]U-Boot'a[/enc]łodzią amerykańską. Amerykanie biorą do niewoli niemiecką załogę, przejmują Enigmę i w tej samej chwili zostają storpedowani przez innego U-Boota.

I w tym momencie wreszcie koniec nieudanego wątku historycznego, zaczyna się wreszcie oryginalny i pełen napięcia film. Mimo iż jest zrobiony po hura amerykańsku trzyma w napięciu do końca. Nie będę tu bajdurzył co się dalej dzieje film trzeba po prostu obejrzeć.