Rozrywki
Po dotarciu do portu załogi pirackich statków rozpadały się. Mało który wyruszał na tym samym statku w morze. Było to spowodowane po prostu chęcią rozrywki przy okazji wydając zarobione pieniądze. Mogło by się wydawać ,że zwykłych marynarzy traktuje się z większym szacunkiem niż takich obwiesiów , jednak rzeczywistość była całkiem inna. Marynarzy uważano za niewychowane świnie ganiające się za dziwkami . Natomiast piraci cieszyli się większym poważaniem ponieważ wraz z nimi przypływały pieniądze do miasta.
Co do pirackich portów to były one miejscami bezprawia. Większość budynków stanowiły burdele, domy gry, tawerny i sklepy z grogiem. Porty te zaludniali piraci, mordercy, dziwki itp. Po ulicach biegali pijacy, bijąc napotkane osoby. Morsy rozbójnicy tracili wszystko, co poprzednio zdobyli. Wśród piratów można spotkać takich, którzy wieczorem mieli 4 tysiące peso, a rano byli kompletnie spłukani często nawet bez własnego ubrania. Podobnie jak ówcześni marynarze piraci grali w kości i karty. Zazwyczaj bawiono się przy muzyce. Niestety głupota piratów sprawiała to, że wyruszając na kolejną wyprawę często mieli już ją „wykorzystaną” tzn. wypływali po to żeby zarobić na zaciągnięty wcześniej dług.
Główne rozrywki:


