Pewnego dnia przechadzając się po mieście zauważyłem grę o dość ciekawym tytule Port Royale. Kosztowała bodajże 60 zł nie zniechęcony tym postanowiłem się jej bliżej przyjrzeć wszedłem do sklepu i opatrzyłem klasycznie na obrazki z gry z tyłu Boxa. Grafika wydawała się dobra a i opis gry zachęcał. Zakupiłem więc grę udałem się do zacisznego domu i zainstalowałem ją. Gdy po raz pierwszy się włączyła od razu wiedziałem że dokonałem dobrego wyboru kupując ją. Grafika prezentowała się całkiem dobrze a podkład muzyczny był świetny. Po krótkim zapoznaniu z grą wyruszyłem swym malutkim statkiem na morze. Ha! Cóż to były za okręty które widziałem Galeony, Fregaty, Barki. Na początku zdobyłem szybki i zwrotny Bark. Dzięki czemu mogłem szybko się przemieszczać między moimi parcelami i plądrować napotkane statki przy okazji. Po dość długich poszukiwaniach wreszcie odkryłem kryjówkę w której można założyć nowe miasto! Przetransportowałem osadników pobudowałem farmy, zakłady i kolonia zaczęła żyć! Gdy mieszkańcy mojej osady byli liczeni w tysiącach wypłynąłem na dalsze podboje! Najpierw zdobyłem Fregatę później Okręt Liniowy. Tak uzbrojony wyruszyłem wykonywać główny quest gry , ale to może opowiem innym razem...

