Zanurzenie 160 m ! Wypuścić balast! Stery głebinowe maksymalne odchylenie w dół uciekniemy bydlakom! Ładować torpedy na rufie! Cholera! Zrzucają bomby głebinowe! Tak mniej więcej dzieję się za każdym razem gdy odpalam grę niesamowite uczucia i wreszcie interfejs 3D pierwszy raz w całej serii! Grafika jest bardzo dobra nie ma co się tu dużo rozwodzić wspaniałe refleksy na wodzie itp. Ponadto gra oferuję niesamowitą grywalność! Za każdym razem niewiadomo czego można się spodziewać płynąc na jednym z różnych rodzajów U-BOAT ' ów walcząc mężnie za III Rzeszę. Dobra namierzyliśmy jakiś statek ,ale wolnego! Nie ma tak łatwo! Żeby odpalić torpedę trzeba wszystko obliczyć! Za duży kąt lub torpeda się ześlizgnie za mały torpeda przejdzie pod okrętem! Oczywiście komputer pomaga nam w obliczeniach chyba że zagramy „hard corowo” wyłączając pomoc komputera i licząc wszystko samemu! Możemy też wyjść na mostek i załatwić bydlaka działkiem pokładowym (O ile takie mamy) powierzając to zadanie jakiemuś matowi lub samemu mierząc do okrętu wroga! Sytuacja jest prosta gdy napotkamy pojedynczy statek zatapiamy bydlaka byle czym tak dla zabawy działkiem . Gorzej gdy spotkamy konwój tu już jest trudno jak skurczybyk. Puszczamy torpedę dobra jeden trafiony tonie ale co z resztą? Cholera! Spuszczają bomby głębinowe! Zanurzamy się i nasłuchujemy atmosfera rodem z filmu U-571 . Trafi czy nie trafi? Grobowa cisza i tylko ciche dźwięki sonaru. Nagle bum ! Zaczyna się ryzykujemy zanurzając się jeszcze niżej nieraz przekraczając granice wytrzymałości okrętu. I nasłuchując jęku gniecionego metalu i wybuchu bomb głębinowych. Jednym słowem gra jest miodzio! Oprawa muzyczna jest świetna podkreśla atmosferę rejsu i całego skradania się do zdobyczy.

